Rzecznicy patentowi i ich goście: potrzebne jest sportowe 112! 

04.05.2026 / Aktualności

Podczas zorganizowanego przez Polską Izbę Rzeczników Patentowych Śniadania Sportowego eksperci byli zgodni, że brakuje jednego, uporządkowanego miejsca, które w przystępny sposób prowadziłoby młodych sportowców przez pierwsze kroki w budowaniu ich marki. Checklisty obejmującej zarówno działania PR-owe, jak i kwestie prawne, w tym zabezpieczenie wizerunku i oznaczeń, dziś nie ma.

To istotne w kontekście różnorodności dyscyplin sportowych. W jednych ścieżka komercjalizacji i współpracy z partnerami biznesowymi jest naturalna i dobrze rozwinięta, w innych zawodnicy często pozostają bez wsparcia i wiedzy, jak świadomie zarządzać swoją marką. Dyskusja skupiła się wokół pytania: czy potrzebujemy systemowych zmian i co realnie buduje markę sportowca?

Swoim doświadczeniem oraz praktycznymi przykładami podzielili się: 

•           Dominika Dudek – Menadżerka rajdowego mistrza świata Kajetana Kajetanowicza

•           Piotr Iwańczyk – współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, Sponsorship & PR Lead w firmie BETFAN, specjalizuje się w marketingu sportowym i budowaniu marki klubów, zawodników i uczestników rynku sportowego

•           Anna Kawalec – Rzecznik patentowy, przewodnicząca Komisji Promocji Zawodu PIRP

•           Paweł Łakomski – Shark Entertaiment, SportMarketing.pl 

•           dr Bartłomiej Machnik – Doradca wizerunkowy w obszarze boss brandingu, ekspert ds PR, autor podcastu Machnik o wizerunku w Biznes24

•           Maciej Marculanis – manager Rafała Sonika, właściciel Nice One Agency – agencji PR i marketingu sportowego 

•           Dagmara Miler – rzecznik patentowy, wiceprzewodnicząca Komisji Promocji Zawodu PIRP

•           Mariusz Walczak – Wiceprezes ZG AZS ds. rozwoju, Koordynator PZG ds. Marketingu i Komunikacji, ale również spiker, komentator i doradca naprowadzeniu.pl

 •          Łukasz Wójcik – Przewodniczący Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN

Fundamentem jest autentyczność i strategia od samego początku kariery. Marka sportowca powinna być świadomie zaplanowana i spójna z jego osobowością, a nie tworzona nagle i bez zastanowienia pod wpływem pierwszego sukcesu. Wyczucie momentu ma znaczenie, to sukces sportowy przyciąga uwagę biznesu, jednak budowanie marki nie powinno zaczynać się dopiero po jego osiągnięciu. Nie każdy etap kariery jest odpowiedni na intensywne działania wizerunkowe. W przypadku młodych zawodników kluczowe jest sprawdzenie ich gotowości do wejścia w świat komunikacji i współprac komercyjnych.

Wizerunek sportowca to inwestycja, która przynosi efekty tylko wtedy, gdy jest prowadzona świadomie i długofalowo. Marka pozbawiona odpowiedniej ochrony prawnej stanowi realne ryzyko. Decyzje dotyczące nazwisk, pseudonimów, oznaczeń czy pierwszych umów zapadają bardzo wcześnie i mają długotrwałe konsekwencje.

Jest też granica między niewinnym „gratulujemy sukcesu” w mediach społecznościowych a komercyjnym wykorzystaniem wizerunku. Jednak ta granica bywa nieostra i nie zawsze właściwie rozumiana. Dlatego tak ważna jest ochrona własności intelektualnej w świecie sportu. 

Nie tylko przedsiębiorcy, ale również kluby potrafią mieć wątpliwości, w jakim zakresie mogą posługiwać się wizerunkiem zawodnika. Czy zgoda na wykorzystanie wizerunku obejmuje wszystkie kanały komunikacji, w tym np. reklamę radiową, czy też wymaga odrębnych zapisów? Jak wygląda wykorzystanie wizerunku sportowca w grze komputerowej? 

Kto powinien udzielić odpowiedzi na te pytania sportowcom? Klub? Związki? Biznes? 

Jednym z kluczowych wniosków ze spotkania była potrzeba stworzenia ogólnodostępnej platformy wiedzy, czyli miejsca, które w prosty i praktyczny sposób tłumaczyłoby sportowcom, ich otoczeniu oraz partnerom biznesowym, jak budować i chronić markę w sporcie od samego początku kariery.  Patronami konferencji byli: Ministerstwo Sportu, POLADA, SportMarketing.pl.